Historia Puchar MON

WYŚCIG  O  PUCHAR  MON

– Słuchajcie , to nie Więckowski wygrał o pół koła, a ja!!! Krzyczał do telefonicznej słuchawki zwycięzca pierwszego „Kryterium Warszawy”, bo tak na początku nazwano ten wyścig. Zaniepokojonemu Adamowi Wiśniewskiemu udało się dodzwonić do „Trybuny Ludu” i przekazać informację o wygranej. – Na mecie było zamieszanie i stąd niewłaściwe wyniki, a te moje są zgodne z ustaleniami komisji sędziowskiej – przekonywał kolarz CWKS. Był rok 1958, zbliżało się Święto Pracy.

Tak rozpoczyna się historia „wyścigu ulicznego zorganizowanego w Warszawie przez Legię w obwodzie zamkniętym na ulicach wokół Stadionu Wojska Polskiego, jak o nim wówczas pisano. Historia, która trwa do dziś, choć już w innych miejscach.

W 1960 po raz pierwszy w gazetach pojawiła się nazwa „Kryterium MON”. Także wtedy po raz pierwszy kolarze ścigali się na liczącej 4,2 km pętli prowadzącej ulicami: Łazienkowską, Czerniakowską, Szwoleżerów, Agrykola, Górny Ujazdów, Górnośląska i Myśliwiecką.

W 1966 zmieniono regulamin i kierunek jazdy (rozpoczynano od Myśliwieckiej). Nie rywalizowano już „na kreskę, a od tej pory (aż do początków XXI wieku) o wygranej decydowała liczba punktów zdobyta na lotnych finiszach. Początkowo było ich tylko osiem, a potem – od 1972 – już na każdym okrążeniu ścigano się o punkty (zawsze dla czterech pierwszych, odpowiednio 5, 3, 2, 1).

Od 1972 – z konieczności, bo trwała budowa Trasy Łazienkowskiej – zmieniono także trasę kryterium (znacznie krótsza pętla po Łazienkowskiej, Myśliwieckiej, Szwoleżerów i Czerniakowskiej). W 1975 jedna z najbardziej spektakularnych inwestycji Edwarda Gierka była już gotowa i zawodnicy po raz pierwszy wystartowali na 2.9 – kilometrowej rundzie (Łazienkowska, Myśliwiecka, Agrykola, kładka nad trasą, Górnośląska). Tam ścigano się przez następne ćwierć wieku.

W latach 1972 – 90 warszawskie kryterium było jednocześnie Mistrzostwami Armii Zaprzyjaźnionych, ale w wyścigu oczywiście brali też udział zawodnicy z klubów niezwiązanych z wojskiem. W 1985 na ulicach stolicy, podczas tej edycji, walczono także o medale VI Letniej Spartakiady Armii Zaprzyjaźnionych.

Zmieniły się czasy – skończył się PRL, zaczęła się nowa historia i przestano organizować wojskowe kryterium. Przerwa trwała krótko, bo w połowie lat 90. Kolarska impreza wróciła na ulice Warszawy. Jednak nie na długo.

W 2003 Wyścig o Puchar MON na stałe opuścił stolicę – kolejne edycje były rozgrywane na szosach województwa mazowieckiego, jak również lubelskiego i świętokrzyskiego, zdarzyło się też rywalizować na Kaszubach. Zmieniono także formułę, a wojskowy wyścig od tamtej pory ma stałe miejsce w kalendarzu Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI).

Impreza miała zawsze znakomitą obsadę sportową, przyjeżdżali najlepsi kolarze amatorzy, mistrzowie świata – Klaus Ampler, Bernd Drogan, Olaf Ludwig z NRD,  Moravec, Doleżal z Czechosłowacji czy Kapitanow, Gusiatnikow, Abdużaparow z ZSRR. Sensację wzbudził przyjazd reprezentacji Mongolii oraz Kuby.